Feliks Sapiński
Orzeł w cieniu korony (brytyjskiej)


Postępy w informatyzacji angielskiego szkolnictwa śledzę i podziwiam od wielu lat. Ostatnio udało mi się dotrzeć do ciekawych materiałów opublikowanych przez tamtejszy departament edukacji i zatrudnienia, i pragnę się nimi z Państwem podzielić.

Dwa łyki statystyki

W 1998 roku brytyjskie ministerstwo edukacji przeprowadziło badanie ankietowe na temat wykorzystania technologii informacyjnej w angielskich szkołach. Próba obejmowała ponad 1000 szkół podstawowych i tyleż średnich. Na tej podstawie sporządzono raport zatytułowany: "Przegląd technologii informacyjnej i telekomunikacyjnej w szkołach za rok 1998"[1]. I cóż się okazało?



Rys. 1. Struktura wydatków na informatyzację przeciętnej angielskiej szkoły (wg [1]).

Otóż średni poziom rocznych wydatków na potrzeby technologii informacyjnej związane z nauczaniem wynosił w szkołach podstawowych 2649 funtów, podczas gdy na informatyzację szkolnej administracji wydano 1010 funtów. Dla uproszczenia rachunków można przyjąć, że 1 funt brytyjski to 6 polskich złotych, co daje prawie 16000 złotych nakładów na informatyzację kształcenia młodzieży i 6060 zł inwestycji w komputeryzację zarządzania szkołą w ciągu roku.

Większość wydanych w Anglii na informatyzację pieniędzy - 62% - pochodziła ze szkolnych budżetów, o 12% wystarały się szkoły, rywalizując o tzw. granty, czyli fundusze celowe przeznaczane na realizację ściśle określonych projektów, przedstawianych ze szczegółami przez zainteresowanych, 16% środków zgromadzili rodzice bądź organizacje skupiające rodziców i nauczycieli. Wydatki przeciętnej angielskiej szkoły średniej na uczenie się i nauczanie z udziałem komputera wyniosły w ciągu roku 33259 funtów. W tym samym okresie na informatyczne wspomaganie zarządzania wydano 6798 funtów. Udział rodziców i organizacji społecznych w tych wydatkach wyniósł zaledwie1%. Niewiele więcej, bo 8%, pochodziło z grantów.

Od nakładów do efektów

Na uwagę zasługuje również podejście do wydatkowania owych funduszy. W większości szkół nie były to działania akcyjne, lecz fragment długofalowej strategii, jako że 53% szkół podstawowych i 83% szkół średnich posiadało - w chwili badania - własne, szkolne plany rozwoju technologii informacyjnej.

Przedstawione wyżej nakłady przyczyniły się do tego, że na szkołę podstawową przypadało w 1998 roku średnio 13 komputerów, czyli 1 komputer na 18 uczniów, natomiast w szkołach średnich odnotowano przeciętnie 101 komputerów na szkołę, tj. na 1 komputer przypadało 4 uczniów. Jednakże z cytowanych badań wynikało równocześnie, że aż 45% komputerów w szkołach podstawowych oraz 34% w szkołach średnich miało ponad 5 lat.



Rys. 2. Liczba uczniów przypadających na jeden komputer w szkołach podstawowych i średnich wybranych krajów europejskich (wg ).

Dostępem do Internetu mogła się w ubiegłym roku pochwalić zdecydowana większość (83%) angielskich szkół średnich i stosunkowo niewiele, bo 17% szkół podstawowych. Jednakże gros szkół przeznaczyło do tego celu jedynie pojedyncze (nie połączone w sieć) komputery wraz z modemami.

Nie mnie komentować zaprezentowane liczby (zwłaszcza dotyczące dydaktyki wspomaganej komputerem). Pragnę jedynie zwrócić uwagę na fakt, że większość szkół działa w sferze informatyki planowo, etapami realizując założone cele, dzieląc środki finansowe na wszystkie pola zastosowań komputerów w szkołach. W angielskich szkołach podstawowych wydatki na komputerowe wspomaganie prac administracyjnych (czytaj: szeroko pojęte zarządzanie) stanowią ponad 1/3 funduszy wydawanych na komputery i oprogramowanie do celów edukacyjnych oraz podnoszenie związanych z tym kwalifikacji nauczycieli. W szkołach średnich ten wskaźnik wynosi 1/5. I choć angielskie szkoły podstawowe mają mniej komputerów niż średnie, to jednak komputerowe zarządzanie nimi uważa się za tak ważne, że nakłady na jego rozwój są relatywnie wysokie. Daje się to zauważyć jako pewien minimalny poziom wydatków na informatyzację zarządzania, poniżej którego zeszło niewiele spośród przebadanych szkół (prawdopodobnie te najmniejsze). Można stąd wnosić, że w szkołach dostrzega się potrzebę usprawnienia prac planistycznych i administracyjnych, co cieszy się poparciem rodziców. Obie strony gotowe są łożyć na komputery i oprogramowanie przeznaczone właśnie do zawiadywania szkołą, licząc iż pośrednio skorzystają na tym także uczniowie.

Ile wydaje się na informatyzację szkół w Polsce?

Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale prosta. Szacując nakłady przeznaczane na ten cel w Polsce, warto jednak pokusić się o proste porównanie. Aby wyniki analiz nie wypadły dla naszych szkół miażdżąco, niezbędne jest odniesienie ich do realiów ekonomicznych w obu krajach. Dochód narodowy brutto na mieszkańca w dolarach nominalnie (czyli biorąc pod uwagę kursy walut) wynosi[3] w Polsce 3509 dolarów, a w Wielkiej Brytanii 21740, natomiast po uwzględnieniu siły nabywczej walut - w Polsce 7487, natomiast w Wielkiej Brytanii 20483 USD, czyli około 2,7 raza więcej.

Wydatki polskich szkół na informatyzację (w tym informatyzację zarządzania) nie były do tej pory badane. Jednak na podstawie dostępnych danych można wykonać kilka prostych obliczeń. Otóż według danych MEN[2] w minionych latach liczba komputerów w szkołach rosła następująco - patrz: rys. 3.

Lata Przyrost liczby komputerów
1994-95 5819
1995-96 14896
1996-97 3191
1997-98 21930

Rys. 3. Wyposażenie polskich szkół w sprzęt komputerowy.

Średnio więc do naszych szkół trafiało ich w ostatnich latach 11459 sztuk rocznie. Jeżeli przyjmiemy, że wyposażenie jednego stanowiska pracy w komputer, oprogramowanie i niezbędne akcesoria kosztuje 4000 5000 zł (kwota zbliżona do wydatków przypadających na jeden komputer w ramach akcji "Pracownia internetowa w każdej gminie"), to roczne wydatki na informatyzację można szacować na poziomie 45 57 mln złotych. Szkół jest w Polsce ok. 22 tysiące (wg GUS trochę więcej, lecz pomińmy te najmniejsze filie), zatem średnio na szkołę przypada 2000 2600 złotych. Znaczący wpływ na powyższe wyliczenia miały duże wahania liczby nowych komputerów, które trafiły do szkół w kolejnych dwuletnich okresach. Biorąc pod uwagę ich średnią wieloletnią, oszacowałem przeciętne roczne wydatki w latach 1994-98 na około 50 mln złotych. De facto 1998 rok był dla informatyzacji naszego szkolnictwa szczególnie łaskawy - można szacować, że na komputery w szkołach wydano wówczas około 130 mln złotych.

Średnio polska szkoła wydaje na informatyzację znacznie mniej niż szkoła angielska. Tego należało się spodziewać. Jednak różnica pomiędzy inwestycjami w kulturę informatyczną obu społeczeństw jest zbyt wielka, znacznie większa niż by to wynikało z różnicy poziomów zamożności Anglii i Polski. Mam nadzieję, że w nadchodzących latach pula środków przeznaczanych na informatyzację polskich szkół będzie dynamicznie rosła, a zarządzanie szkołami przy użyciu komputerów stanie się oczywistością.


[1] Survey of information and communications technology in schools 1998 - Department for Education and Employment, listopad 1998.
Powrót
[2] Biuletyn koordynatora edukacji informatycznej - wydanie specjalne: 2 Kongres Informatyki Polskiej, listopad 1998.
Powrót
[3] Według danych OECD za 1997 rok, opublikowanych w lutym 1999 roku.
Powrót