W roku 1991 prowadziłem po raz pierwszy zajęcia dotyczące możliwości wykorzystania komputera w szkole, w ramach WOM-owskich kursów dla nowo powołanych dyrektorów wrocławskich szkół. Później spędziłem setki godzin, prowadząc podobne kursy w ramach centralnych MEN-owskich szkoleń dla nauczycieli, programu TERM, Podyplomowego Studium Menedżerów Oświaty w Kaliszu oraz szkoleń Ośrodka Doskonalenia Kadry Kierowniczej Oświaty VULCAN.
Podczas wszystkich tych spotkań z dyrektorami szkół ogromną przyjemność sprawiało mi odkrywanie przed moimi słuchaczami rzeczy zupełnie dla nich nowych i często wręcz ich fascynujących.
Wciąż jednak, mimo że komputery w szkołach już dawno nie są rzadkością, gdy trzydziestoosobowej grupie dyrektorów szkół lub kandydatów na to stanowisko zadaję pytanie: "Kto z Państwa może powiedzieć, że komputer jest jego narzędziem pracy?", do góry podnosi się przeważnie zaledwie kilka rąk.
Czy nam się to podoba, czy nie, komputery stają się takim samym sprzętem powszechnego użytku jak pralka automatyczna, magnetowid czy samochód. Wciąż jednak, we wszystkich środowiskach - od sekretarek począwszy, na profesorach wyższych uczelni skończywszy - spotyka się osoby, które uparcie twierdzą, że im komputer w pracy nie jest do niczego potrzebny.
Wyjątku nie stanowią tu także dyrektorzy szkół, choć komputer na ich biurkach nie jest już rzadkością. Wciąż jednak liczna jest grupa tych, którzy chętnie sprawiają (lub sprawiliby) komputer swoim pracownikom, sami jednak są przekonani, że oni bez komputera poradzą sobie tak samo dobrze, a może nawet lepiej niż z jego pomocą. Widząc sens wykorzystania komputera np. do naliczania wynagrodzeń czy prowadzenia ewidencji finansowo-księgowej, w swojej codziennej pracy nie zauważają wielu sytuacji, w których komputer mógłby im pomóc. Uważają, że ich praca, z natury rzeczy koncepcyjna i polegająca na rozwiązywaniu problemów międzyludzkich, nie poddaje się automatyzacji, którą to właśnie zapewnia komputer. Poza tym wysiłek potrzebny do opanowania zasad obsługi komputera uważają za zbyt duży w porównaniu z oczekiwanymi korzyściami.
Patrząc na doświadczenia własne oraz wielu moich znajomych, widzę w jak ogromnym stopniu używany codziennie komputer uzależnia od siebie korzystające z niego osoby. I nie mam tu na myśli szkodliwego uzależnienia polegającego na bezmyślnym marnowaniu czasu spędzanego przy nowej zabawce (choć nie twierdzę, że to się nie zdarza). Uzależnienie od komputera w wypadku ludzi pracujących na co dzień przy biurku polega np. na tym, że nie wyobrażają sobie oni przygotowywania jakiegokolwiek dokumentu za pomocą długopisu lub maszyny do pisania. Nikt, kto w codziennej praktyce doświadczył, na czym polega różnica pomiędzy edytorem tekstu, a tradycyjnymi narzędziami do pisania, nie będzie chciał do nich wracać (choćby z maszyny do pisania korzystał w najwygodniejszy z możliwych sposobów - wyręczając się sekretarką). Podkreślam tu słowo "doświadczył" - nie wystarczy bowiem zobaczyć, jak komputera używają inni lub okazjonalnie próbować tego samemu. Podobnie trudno sobie wyobrazić, aby ktoś, kto opanował umiejętność zadawania komputerowi pytań w celu szybkiego uzyskania odpowiedzi (np. poszukując odpowiednich przepisów prawa), dopuścił myśl o powrocie do żmudnego wertowania papierów w celu dotarcia do potrzebnych informacji. Podobnie arkusz kalkulacyjny jest, dla osób traktujących komputer jako codzienne narzędzie pracy, niezastąpionym urządzeniem podczas najprostszego nawet przetwarzania i wizualizacji danych liczbowych. Jeśli, drogi Czytelniku, nauczysz się wyszukiwania informacji w Internecie (zapewniam Cię, że tego na pewno jesteś w stanie się nauczyć), to szybko zauważysz, że poszukiwanie niemal dowolnych informacji będziesz rozpoczynał od włączenia internetowej przeglądarki. Z czasem przekonasz się także, że nie ma wygodniejszego sposobu porozumiewania się na odległość niż poczta elektroniczna.
Czy wyobrażasz sobie codzienną pracę bez możliwości korzystania z telefonu? Nie sądzę - a przecież kiedyś telefonów w szkołach nie było, a szkoły jakoś funkcjonowały. Dyrektorzy tych szkół nie czuli ich braku - nie wiedzieli nawet, co to jest telefon. Przez analogię ośmielam się twierdzić, że większość z tych, którzy dzisiaj nie widzą potrzeby korzystania z komputera, tak naprawdę po prostu nie wie, czym może on dla nich być.
Skoro czytasz ten tekst, być może jesteś bliski podjęcia decyzji o używaniu komputera jako narzędzia w swojej pracy. Jestem przekonany, że jest to decyzja słuszna. Zanim jednak podejmiesz ją ostatecznie, pamiętaj, że:
Komputeryzację własnego stanowiska pracy rozpoczniesz pewnie od zakupu komputera. Ponieważ najprawdopodobniej nie masz o nim zielonego pojęcia, nie jest to początek najszczęśliwszy. Pewnie już radziłeś się znajomych, ale dalej nic nie wiesz, bo co osoba, to inne rady. Nie masz jednak innego wyjścia - musisz poprosić o pomoc kogoś, do kogo masz zaufanie. Pamiętaj jednak, że powinien to być raczej doświadczony użytkownik komputera w pracy zawodowej, a nie bardzo zdolny syn koleżanki, który spędza przy komputerze kilka godzin dziennie. Jego wyobrażenia o tym, jaki komputer jest Ci potrzebny, mogą być bowiem błędne.
Jeśli nie znajdziesz nikogo, kto Ci pomoże, kieruj się uwagami, które zamieszczam poniżej.
Jaki kupić komputer? Przede wszystkim typowy. W Polsce jest nim maszyna klasy IBM PC. Stanowczo odradzam zakup, znakomitego skądinąd, komputera firmy Apple, do którego w Polsce trudno będzie zdobyć odpowiednie oprogramowanie.
Pamiętaj też, aby nie dać się zwariować. Komputer dyrektora szkoły nie będzie przecież służył ani do bardzo skomplikowanych obliczeń, ani do przetwarzania ogromnych ilości danych. Nie musi także być wyposażony w najlepszą dostępną na rynku kartę muzyczną (urządzenie służące do odtwarzania dźwięku) czy graficzną (jej wysoka jakość jest ważna dla komputerowych grafików oraz użytkowników gier komputerowych). Nie musi także posiadać najnowszego procesora, którego wysoka cena w żadnym wypadku nie odzwierciedla jego użyteczności.
Pamiętaj, że choćbyś kupił najnowocześniejszy - i co za tym idzie najdroższy - sprzęt, to za rok i tak będzie on w opinii wielu przestarzały. Na szczęście wcale nie znaczy to, że dla Ciebie stanie się mniej użyteczny.
Kup zatem komputer średniej w danej chwili klasy, ale koniecznie sprawdź, jak długą gwarancję daje jego producent (dwa lata to niezbędne minimum).
Dbając o komfort własnej pracy, najwięcej uwagi poświęć zakupowi monitora. Pamiętaj, że monitor jest tym lepszy, im jest większy i im mniejszy ma rozmiar najmniejszej rozróżnialnej na ekranie plamki (jest to jeden z podstawowych parametrów podawanych zawsze przez producentów). Dość wygodnym dodatkiem do monitora są umieszczone w nim głośniki, gdyż nie trzeba dla nich szukać dodatkowego miejsca na biurku.
Duży wpływ na wygodę pracy ma wielkość tzw. pamięci RAM. Jeśli Cię na to stać, kup jej dwa razy więcej niż oferowane jest w typowych zestawach.
Nie musisz przywiązywać zbyt wiele uwagi do rozmiarów tzw. dysku twardego (oznaczanego skrótem HDD). Każdy nowy dysk twardy będzie dla Ciebie wystarczający.
Upewnij się, czy kupowany dla Ciebie zestaw komputerowy jest na pewno wyposażony w modem (urządzenie pozwalające podłączyć komputer do sieci telefonicznej, a przez nią - do Internetu).
Nie staraj się raczej oszczędzać, wyposażając swój komputer w klasyczny napęd dysków CD. Kup raczej napęd wielokrotnie pojemniejszych i coraz bardziej popularnych dysków DVD, w którym będziesz mógł również odtwarzać zwykłe płyty.
Jeśli Twój komputer nie jest lub wkrótce nie będzie jedynym wykorzystywanym przez pracowników szkolnej administracji, zadbaj również o zakup tzw. karty sieciowej umożliwiającej łączenie ze sobą wielu komputerów. Wcześniej, czy później będziesz na pewno wymieniać dane z innymi.
Komputeryzacja nie sprawiła niestety, że zużywamy mniej papieru. Przeciwnie, łatwość sporządzania dokumentów za pomocą komputera i drukarki zwiększa chyba ich liczbę. Dlatego też drukarka jest nieodzownym elementem zestawu komputerowego. Liczba dostępnych na rynku drukarek jest tak ogromna, że jednoznaczne wskazanie, jaką kupić, jest niemożliwe. Najpopularniejsze i najtańsze są obecnie drukarki atramentowe. Dają one możliwość drukowania w kolorze (zastanów się jednak, czy kolorowe dokumenty będą Ci potrzebne). Są jednak niezbyt trwałe i dość drogie w eksploatacji ze względu na stosowany w nich tusz. Możesz kupić taką drukarkę, jeśli będziesz używał jej tylko sam. Jeśli natomiast drukarka ma służyć kilku osobom, pomyśl koniecznie o zakupie drukarki laserowej. Choć jest ona droższa, to w dłuższej perspektywie czasu jej zakup się zwróci, ze względu na mniejsze koszty eksploatacji i większą niezawodność. Drukarka laserowa jest również wielokrotnie szybsza i daje lepszą jakość druku, choć niestety tylko czarno-białego. Jeśli w Twoim otoczeniu jest kilka komputerów, to lepiej jest połączyć je siecią i kupić jedną, wyższej klasy drukarkę laserową niż kilka atramentowych na poszczególne stanowiska.
System operacyjny
Kupując komputer, upewnij się, czy sprzedawca wyposażył go w podstawowy program umożliwiający korzystanie z niego, czyli tzw. system operacyjny. W chwili, gdy piszę te słowa powinno to być Windows 98 lub Windows Millenium firmy Microsoft. Być może, gdy będziesz je czytał, będzie to już kolejna mutacja Windows. Razem z komputerem musisz otrzymać tzw. umowę licencyjną na użytkowanie Windows będącą dowodem jego legalności.
Nie opłaca się kupowanie komputera bez Windows i jego dokupywanie w innej firmie - będzie tak po prostu drożej.
Programy codziennego użytku - Microsoft Office
Windows, mimo że absolutnie niezbędne, samo w sobie nie pozwala rozwiązać zbyt wielu problemów. Użyteczne dla Ciebie programy, które dostarczane są wraz z Windows (nie musisz za nie dodatkowo płacić) to Internet Explorer - program pozwalający przeglądać zawartość Internetu oraz Outlook Express - za jego pomocą będziesz mógł korzystać z poczty elektronicznej. Na początku może Ci także wystarczy dostarczany wraz z Windows WordPad - prosty edytor tekstu, za pomocą którego będziesz mógł przygotować większość typowych pism. Wcześniej czy później będziesz jednak musiał wyposażyć swój komputer w dodatkowe programy użytkowe. Najważniejszym z nich jest edytor tekstów. W Polsce najpopularniejszym programem tego typu jest Microsoft Word. Jego najnowsza wersja ma w nazwie dodatek 2000. Obok Worda 2000 przyda ci się na pewno inny program Microsoftu o nazwie Excel 2000. Oba te programy wraz dwoma innymi, również bardzo użytecznymi (Power Point oraz Outlook), kupić możesz w zestawie o nazwie Microsoft Office 2000 Standard.
Oprogramowanie specjalistyczne
Programy wchodzące w skład pakietu Office 2000 pozwolą Ci już efektywnie wykorzystywać komputer. Nie służą one jednak do rozwiązywania specjalistycznych problemów dyrektora szkoły. W następnej kolejności będziesz chciał zapewne wyposażyć swój komputer w poradnik prawa oświatowego, a także programy przygotowane niemal wyłącznie z myślą o Tobie - takie jak narzędzia służące do przygotowania arkusza organizacyjnego czy planu lekcji. Więcej informacji o specjalistycznych programach dla dyrektora szkoły znajdziesz zawsze w internetowej witrynie firmy VULCAN (pod adresem www.vulcan.edu.pl).
Jeśli jeszcze się wahasz, pomyśl, skąd się biorą Twoje opory przed korzystaniem z komputera. Boisz się, że sobie nie poradzisz? Jeśli tak, to zauważ, jak radzą sobie z komputerem małe dzieci. Czy wiesz dlaczego nie mają one z nim najmniejszych problemów? One po prostu nie wiedzą, że korzystanie z komputera może być trudne.