wiadomosc-moze-poczekac-artykul.jpg

Wiadomość może poczekać. Dlaczego prawo nauczyciela do odłączenia służy całej szkole

VULCAN  
28-08-2026
Telefon leży na stole. Jest wieczór, lekcje dawno się skończyły, ale na ekranie pojawia się kolejne powiadomienie z dziennika elektronicznego. Nauczyciel nie musi na nie odpowiadać. Teoretycznie może przeczytać wiadomość następnego dnia. Tyle że już sam jej temat potrafi uruchomić myślenie o pracy: co się wydarzyło, czy sprawa jest pilna, jak należy zareagować?
I choć odpowiedź nie została wysłana, czas pracy właśnie zaczął się od nowa.

Nauczyciele pracują „na rezerwach”

W 2026 roku zespół badawczy Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadził na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego ogólnopolskie badanie dotyczące ryzyka psychospołecznego i stresu w zawodzie nauczyciela. W części ilościowej wzięło udział 1748 pracowników z 200 placówek oświatowych. Badanie uzupełniono wywiadami indywidualnymi i grupowymi oraz prowadzoną przez nauczycieli przez 30 dni rejestracją stresujących sytuacji.

Wyniki pokazują nie pojedyncze przypadki przeciążenia, lecz problem systemowy:

  • 50 proc. nauczycieli doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego skumulowanego obciążenia stresem;
  • 82 proc. deklaruje, że zdarzają się dni, kiedy czują zmęczenie jeszcze przed wyjściem do pracy;
  • 85 proc. potrzebuje więcej czasu, aby się zrelaksować i poczuć lepiej;
  • 64 proc. po pracy zazwyczaj czuje się wyczerpanych i „zużytych”.

Autorzy badania opisują kondycję polskiej szkoły słowami „praca na rezerwach”. Nauczyciele nadal dostrzegają sens swojej pracy i angażują się w sprawy uczniów, ale coraz częściej robią to kosztem własnego odpoczynku, zdrowia i życia rodzinnego.

Jednym ze zjawisk wskazanych w raporcie jest „cyfrowa smycz”: stała obecność spraw zawodowych w telefonie nauczyciela, również wieczorem, w weekendy i podczas dni wolnych. Jak mówi jedna z osób uczestniczących w badaniu:

„Źródłem stresu było zajmowanie się sprawami szkolnymi w dniu wolnym, w tym uzupełnianie dziennika, odpisywanie rodzicom oraz kontakt ze szkołą w sprawach organizacyjnych. Stres wynikał z tego, że mimo dnia wolnego byłam zaangażowana w sprawy zawodowe”.

Powiadomienie, które ponownie uruchamia pracę

Problemem nie zawsze jest sama liczba wiadomości ani czas potrzebny na udzielenie odpowiedzi. Obciążające może być poczucie, że w każdej chwili pojawi się sprawa wymagająca uwagi.

Telefon może leżeć obok, nauczyciel może nawet nie odpowiadać, ale już samo pojawienie się powiadomienia potrafi ponownie uruchomić myślenie o pracy. Pojawia się pytanie: „Co się stało?”, „Czy powinnam zareagować?”. W efekcie czas wolny formalnie trwa, ale psychicznie człowiek nadal pozostaje częściowo w pracy.
– tłumaczy Daria Cerazy, psycholożka.

Psychologia pracy określa możliwość mentalnego wyjścia z roli zawodowej jako psychologiczne odłączenie się od pracy. W tym czasie organizm przestaje monitorować potencjalne problemy, obniża poziom pobudzenia i odbudowuje zasoby potrzebne następnego dnia.

Jeżeli powiadomienia nadal przychodzą, granicę trzeba stawiać za każdym razem od nowa. Nauczyciel widzi nazwisko nadawcy, temat lub początek wiadomości i dopiero wtedy decyduje, że zajmie się sprawą później. Kontakt z pracą jednak już nastąpił.

„Nie musisz odpowiadać” wymaga od człowieka ciągłego bronienia własnej granicy. Jeśli powiadomienie pojawi się dopiero w czasie pracy, granica jest chroniona, zanim zostanie naruszonazauważa psycholożka Daria Cerazy.

Granice nie oznaczają braku zaangażowania

Nauczyciele podkreślają, że nie każda sytuacja jest taka sama. Czasem wiadomość rzeczywiście dotyczy sprawy, która wymaga szybkiej reakcji. Nie oznacza to jednak, że każda wiadomość powinna automatycznie wejść w prywatny czas nauczyciela.

Jeżeli widzę, że wiadomość dotyczy pilnej lub rzeczywiście istotnej sprawy, zdarza mi się odpowiedzieć jeszcze tego samego dnia, niezależnie od pory. Staram się jednak odróżniać sprawy wymagające szybkiej reakcji od tych, które spokojnie mogą poczekać do następnego dniamówi Karolina Milczarek, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej

Jej zdaniem jasne granice są potrzebne obu stronom szkolnej komunikacji.

Rodzice powinni mieć świadomość, że nauczyciel, podobnie jak każdy inny pracownik, ma prawo do odpoczynku, życia prywatnego i czasu, w którym nie zajmuje się obowiązkami zawodowymi. Odpoczęty nauczyciel ma większe możliwości, aby następnego dnia spokojnie i rzeczowo zająć się sprawami uczniów – dodaje.

Nie chodzi więc o zamykanie drogi do kontaktu ani o pozostawianie rodzica bez odpowiedzi. Chodzi o odejście od przekonania, że wysłanie wiadomości powinno uruchomić natychmiastową reakcję, niezależnie od dnia i godziny.

Rodzic też pisze wtedy, kiedy może

Warto spojrzeć również na perspektywę rodziców. Wielu z nich dopiero wieczorem ma czas na spokojną rozmowę z dzieckiem, sprawdzenie informacji w dzienniku i napisanie do szkoły. To naturalne, że chcą zrobić to wtedy, kiedy dostrzegają problem albo przypominają sobie o ważnej sprawie.

Wszyscy na co dzień pędzimy. Rodzice często dopiero wieczorem widzą się ze swoimi dziećmi, mają chwilę na rozmowę i wtedy uświadamiają sobie potrzeby czy problemy, na które chcą zareagować. Rzadko jednak myślimy o tym, że nauczyciel uczy kilkudziesięciu, a czasem kilkuset uczniów. Gdyby miał wnikliwie odpowiadać na każdą wiadomość natychmiast, nie miałby czasu na nic innegomówi Bogumiła Mandat, dyrektorka XV Liceum Ogólnokształcącego im. mjr. Piotra Wysockiego we Wrocławiu i ekspertka oświatowa.

Dlatego potrzebne jest rozwiązanie, które nie odbiera rodzicom możliwości napisania wiadomości wieczorem, lecz pozwala nauczycielowi zdecydować, kiedy chce otrzymać o niej powiadomienie.

Nowe ustawienia w Dzienniku VULCAN

W module Wiadomości Plus w Dzienniku VULCAN użytkownik może teraz określić przedział czasowy, w którym chce otrzymywać powiadomienia o nowych wiadomościach. Rozwiązanie zostało skonsultowane ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i odpowiada na wnioski płynące z badania dobrostanu nauczycieli.

Poza wybranymi godzinami:

  • rodzic nadal może napisać i wysłać wiadomość;
  • wiadomość pozostaje dostępna w aplikacji;
  • system nie generuje powiadomienia;
  • użytkownik może wrócić do sprawy w dogodnym momencie.

To ważne rozróżnienie. Nie wprowadzamy godzin, w których rodzicowi „wolno” skontaktować się ze szkołą. Dajemy użytkownikowi narzędzie do samodzielnego zarządzania powiadomieniami.

Lepsza granica może oznaczać lepszą rozmowę

Wieczorem, po intensywnym dniu, mamy mniej cierpliwości i słabszą zdolność analizowania złożonych sytuacji. Łatwiej odczytać neutralną wiadomość jako krytyczną, odpowiedzieć zbyt szybko albo pominąć istotny kontekst.

Jeżeli wiadomość trafia do nauczyciela w godzinach jego pracy, system ogranicza możliwość reagowania w momencie największego zmęczenia. Komunikacja może być dzięki temu spokojniejsza, bardziej przemyślana i mniej reaktywnawyjaśnia Daria Cerazy, psycholożka. - Długoterminowo największymi beneficjentami takich granic są rodzice i dzieci. Zyskują kontakt z nauczycielem, który ma większą szansę być wypoczęty, uważny i dysponować większymi zasobami emocjonalnymi.

Technologia przez lata zwiększała naszą dostępność. Dziś powinna również pomagać ją rozsądnie regulować.

Jak podsumowuje Bogumiła Mandat:

„Przewrotnie, technologia zmusza nas do pomyślenia o naszych ludzkich potrzebach”.

Rodzic może więc napisać wtedy, kiedy ma na to czas. Nauczyciel może przeczytać wiadomość wtedy, kiedy jest gotowy, by spokojnie się nią zająć. A uczeń zyskuje dorosłych, którzy komunikują się ze sobą uważniej i z większym szacunkiem do wzajemnych granic.

Sprawdź, jak ustawić godziny otrzymywania powiadomień w module Wiadomości Plus.

 

Ta strona używa plików cookie zgodnie z opisaną polityką wykorzystywania plików cookie. Korzystanie z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookie.