vulcan

Razem dla lepszej oświaty. Blog

Czy indywidualizacja nauczania w przedszkolu jest możliwa? Cz. 3.

xZuzanna Kołacz-Kordzińska, 2016-11-04

Czyli co zrobić, by wspierać skutecznie rozwój wszystkich dzieci bez przygotowywania 30 indywidualnych scenariuszy








Scenariusz – nowa propozycja

Typowe scenariusze dokładnie opisują, co kiedy i w jaki sposób będzie się działo podczas zajęć. Wszystko jest bardzo dobrze i skrupulatnie zaplanowane, najczęściej aż brak czasu na to, co nieoczekiwane. A przecież pracujemy z ludźmi – w dodatku w wieku, kiedy rzadko podporządkowujemy się normom, nie rozumiemy upływającego czasu, mamy mnóstwo pytań i sto pomysłów na minutę! W którym momencie w naszym scenariuszu znajduje się miejsce na to wszystko??

Jestem szczerze przekonana, że – mając na uwadze wszystko co powyżej – zamiast tradycyjnego scenariusza zajęcia można by rozpisać tak:

Temat:Kto lubi wiosnę?

Czas zajęć: treści powinny pojawić się w ciągu całego tygodnia, poświęconego wiośnie; rozkład dzienny w zależności od pomysłu nauczyciela, potrzeb i zainteresowań uczestników, pogody

Cele: uczniowie:

  • potrafią podać swoje skojarzenia ze wskazaną porą roku;
  • potrafią rozróżnić wiosnę od innych pór roku;
  • potrafią uargumentować, dlaczego lubią/nie lubią wiosny;
  • uważnie obserwują zmiany zachodzące w przyrodzie oraz zmieniającą się pogodę;
  • rozpoznają przynajmniej kilka wiosennych kwiatów (kształt i kolor) wśród wymienionych: tulipan, żonkil, niezapominajka, stokrotka, krokus, przebiśnieg;
  • współpracują w grupie;
  • potrafią rozplanować pracę plastyczną według własnego pomysłu;
  • obrazują muzykę ruchem własnego ciała zgodnie z parametrami (rytm, dynamika, tempo);
  • potrafią zadawać pytania oraz słuchać odpowiedzi;
  • rozumieją pojęcia: „zbiór”, „takie same”, „mniej”, „więcej”.

Metody i treści:


Na pierwszy rzut oka taki „scenariusz” może wydawać się skomplikowany, ale szybko orientujemy się, że treści w nim zamieszczone uzupełniają się, zazębiają oraz powtarzają, a przy tym mogę być ze sobą dowolnie zestawiane, mogą być uzupełniane (proszę zwrócić uwagę, że to co wypisałam, to tylko wierzchołek góry lodowej), niektóre treści i zabawy mogą zostać wyrzucone oraz zastąpione innymi, nie „psując” przy tym całego skrupulatnie zaplanowanego scenariusza. Najważniejsze, to wyćwiczenie w sobie umiejętności ogarniania jednego tematu z myślą o wszystkich dzieciach, ich specyficznych potrzebach, trudnościach, mocnych i słabych stronach. Możemy przy tym pójść jeszcze dalej i dołożyć np. kategorię „ZAINTERESOWANIA” – warto pamiętać, czym interesują się nasi mali podopieczni i kiedy tylko jest to możliwe, odwoływać się do tych zagadnień w codziennej pracy.


Dzięki takiemu podejściu do organizacji zajęć, nie tylko gwarantujemy dzieciom (i sobie!) wspaniałą zabawę, ale również maksymalizujemy ich szanse edukacyjne, dbamy o wszechstronny rozwój oraz umożliwiamy każdemu dziecku – bez względu na jego możliwości, trudności i predyspozycje – osiąganie własnych, małych (a jakże wielkich!) codziennych sukcesów we wspólnej przedszkolnej przygodzie, czyli właśnie indywidualizujemy proces nauczania. To wcale nie takie trudne, prawda?

xNapisz do autora Polub nas na Facebooku

Wpisy powiązane

Tagi

Komentarze

Dodaj komentarz:

Twój nick:  
Wyślij

Napisz do autora

×
Podaj temat wiadomości
Podaj prawidłowy adres email
Wpisz treść wiadomości
Dziękujemy. Twoja wiadomość została wysłana.
Anuluj × Wyślij
x x x