vulcan

Razem dla lepszej oświaty. Blog

Jak zminimalizować efekt nieobecności dziecka na lekcjach?

xVULCAN , 2017-01-03

Sezon przeziębień w pełni. Jak co roku dla wielu rodziców oznacza to konieczność zostawienia dziecka w domu. Kiedy uczniowie chorują najczęściej i jak dużą skalę ma to zjawisko? Z informacji o frekwencji wprowadzanych przez nauczycieli do e-dziennika UONET+ wynika, że pierwszym miesiącem rosnącej absencji w szkole jest styczeń – wtedy na lekcjach nie pojawia się 10% dzieci. W lutym i marcu liczba nieobecnych na zajęciach wzrasta do 11%, potem zaczyna spadać.



Dzieci chorują i chorować będą. Jak zorganizować im czas w domu i zminimalizować efekt nieobecności na lekcjach? W dzisiejszym wpisie postaramy się znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Kreatywnie w domu

Starsze dzieci potrzebują zdecydowanie mniej animacji niż maluchy. Nie zmienia to faktu, że zostający w domu uczeń nie powinien przesiedzieć całego tygodnia przed telewizorem lub komputerem. Nie ma wyjścia, do akcji muszą wkroczyć rodzice.

Z pomocą przychodzi nam całe bogactwo literatury dla dzieci i młodzieży. Już czytającym dzieciom warto zapewnić solidną porcję ciekawej lektury. Młodszym czytać będą rodzice. A co czytać? Tu wybór jest naprawdę ogromny – od książek przygodowych po popularnonaukowe. Wspólna lektura może być wyprawą w najodleglejsze zakątki świata, przypomnieć dziecku o jego hobby lub przyczynić się do powstania zupełnie nowej pasji.

Dni mijają, zaległości rosną

Kreatywna organizacja czasu to ważna sprawa, ale to nie wszystko. Nasze dziecko dochodzi do zdrowia w domu, a w tym czasie życie szkolne idzie do przodu. Klasa przerabia nowy materiał, odrabia zadania domowe i szykuje się do kolejnych sprawdzianów. Warto zadbać o to, by syn lub córka po powrocie do szkoły nie musieli jednocześnie realizować bieżącego materiału i nadganiać „tyłów”. Takie nawarstwienie obowiązków może mieć przykre konsekwencje: żadnych przyjemności czy spotkań z kolegami, tylko nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Jeśli materiału nie uda się nadgonić, choroba może się przełożyć na niższe oceny dziecka w szkole.

Jak być na bieżąco? Gdy my chodziliśmy do szkoły, bezcenna okazywała się „instytucja” kolegi z sąsiedztwa. Od niego pożyczaliśmy zeszyty do przepisania i dowiadywaliśmy się o czekających nas sprawdzianach i kartkówkach. Dziś sporo informacji o tym, co aktualnie dzieje się w szkole, przynoszą dane dostępne w e-dzienniku. Jak się do nich dostać? Po zalogowaniu do systemu UONET+ możemy sprawdzić poszczególne informacje: lekcje zrealizowane, sprawdziany zapowiedziane i zadania domowe. Uzupełniane przez nauczyciela dane pozwolą nam trzymać rękę na szkolnym pulsie, a dziecku oszczędzą stresu z powodu powrotu do szkoły wprost na sprawdzian czy kartkówkę. Ciekawą funkcją oferowaną przez e-dziennik jest też możliwość porównania osiągnięć dziecka na tle klasy. Tam znajdziemy sygnały, nad czym warto się skupić i co trzeba poprawić.

Twórcza nuda

Zwykle dość ambitnie dbamy o to, żeby przesiadujące w domu dziecko nie umierało z nudów. Niekiedy jednak warto mu na to pozwolić. Idealne planowanie czasu to cenna umiejętność, ale nie zapominajmy, że nasz ozdrowieniec powinien mieć również chwilę na oddech i odpoczynek. Zdaniem psychologów przeciekający przez palce czas wcale nie musi być czasem straconym. Odrobina bezczynności i snucie beztroskich fantazji mogą wyjść dzieciom na dobre – nauczy je to przyglądania się własnym emocjom i radzenia sobie z nimi. Przeziębienie wydaje się na to idealnym momentem, skoro dziecko i tak nie może uczęszczać na zajęcia dodatkowe, a jego kontakty towarzyskie zostają mocno ograniczone. Niech wykorzysta ten czas także na twórcze bycie z samym sobą!

xNapisz do autora Polub nas na Facebooku

Tagi

Komentarze

Dodaj komentarz:

Twój nick:  
Wyślij

Może po prostu nie iść do szkoły?

xIgor, 2017-01-19 07:13:55

bardzo fajny i ciekawy pomysł moje dziecko ma średnią 6 zero pani mówi , że to ewenement fenomen rośnie

xAleksandra, 2017-01-17 17:45:46

:)

xIza, 2017-01-15 19:51:00

Jak mamy dziecku kazac sie uczyc jak ma np.goraczke? Bez przesady. My dorosli raczej jak jestesmy chorzy tez chcemy odpoczac i spac dluzej. Troche wyrozumiałości dla tych dzieci, prosze.

xMama 14letniej córki , 2017-01-15 19:50:21

bardzo ladny opis

xklusek, 2017-01-15 16:45:30

wszystko fajnie, tylko nauczyciele nie mają czasu na uzupełnianie e-dziennika. Pozostaje nam więc, jak zawsze kolega z sąsiedztwa. A może to i dobrze? Spotkania dzieci po szkole są i tak już bardzo rzadkie - najczęściej zastępuje je komputer, lub TV :( Co do e-dziennika - fajny pomysł, ale nie w naszym kraju.

xSP42, 2017-01-12 21:13:15

Stek bzdur i tyle jak mam z dzieckiem realizować przerabiane lekcje kiedy jest on chory kiedy sama nie znam rozwiązań na zadania szkolne?Ja np.nie uczyłam się angielskiego to jak mam dziecku pomóc

xjaaj, 2017-01-12 02:01:09

Niestety, dziennik elektroniczny jest tylko dla ozdoby, przynajmnej w Sp. 143 w Warszawie. Nauczyciele nie wprowadzają informacji o zadaniach domowych, bo twierdzą, że uczeń powinien sam pamiętać, co było zadane. W przypadku nieobecności nie chcą udzielać informacji o materiale do nadrobienia, każą go zdobywać "pocztą pantoflową" od innych uczniów. Do dziennika wprowadzają tylko ogólnikowe hasła dotyczące materiału. Dziennik nie spełnia żadnej pomocnej funkcji w przypadku nieobecności. Widać wyraźnie, że jest on tylko pro-forma a nauczyciele traktują go jak niepotrzebny nikomu gadżet.

xMarta, 2017-01-11 06:48:41

Proponuję popracować nad odpornością :)

xIza, 2017-01-10 20:18:54

A może wystarczy dziecku podać coś przeciwchorobowego, żeby jak najszybciej wróciło do szkoły?

xprzyszły promed, 2017-01-05 21:21:21

Napisz do autora

×
Podaj temat wiadomości
Podaj prawidłowy adres email
Wpisz treść wiadomości
Dziękujemy. Twoja wiadomość została wysłana.
Anuluj × Wyślij
x x x