vulcan

Razem dla lepszej oświaty. Blog

Jakie zmiany czekają dzieci w #dobrejszkole?

xVULCAN , 2017-03-06

Na początku obecnego roku szkolnego zapytaliśmy rodziców korzystających z e-dziennika, co myślą o zmianach w edukacji. Głos zabrało ponad 12 000 respondentów. Aż 64% rodziców było za przywróceniem systemu opartego o ośmioletnią podstawówkę i czteroletnie liceum. Dużemu poparciu towarzyszyło sporo obaw, głównie związanych z tym, że zanim nowy system zacznie dobrze funkcjonować, jakość nauczania może być gorsza.

Ustawa o reformie edukacji jest już podpisana. Zmiany ruszą w roku szkolnym 2017/2018, ich zakończenie jest planowane na 2023 rok. Dziś na blogu staramy się oswoić nieznane i piszemy o konkretach, które niebawem staną się istotą szkolnej rzeczywistości. W interpretacji nowych przepisów pomaga nam Jan Zięba, ekspert oświatowy VULCAN.


Sześciolatki zostają w przedszkolu

Pierwsza ważna zmiana dotyczy dzieci mających dziś sześć lat i młodszych. One dłużej zostaną w przedszkolach, a swoją przygodę ze szkołą zaczną dopiero w wieku siedmiu lat. Jeśli rodzice zdecydują inaczej konieczna będzie opinia poradni, która określi gotowość dziecka do rozpoczęcia nauki. Dzisiejsze sześciolatki będą pionierami nauki w zreformowanej szkole.



  • Pójdą do ośmioletniej szkoły podstawowej. Może to być szkoła rejonowa lub inna wybrana przez rodziców. Zmianie mogą ulec również same obwody szkół. Gdzie szykują się zmiany? Gmina będzie musiała zmienić obwody, jeśli choć jedno z jej gimnazjów zostanie przekształcone w szkołę podstawową, gdyż utworzenie obwodu takiej nowej szkoły będzie musiało spowodować zmniejszenie obwodów dotychczasowych szkół znajdujących się jej pobliżu.. Najprawdopodobniej nie ulegną zmianie obwody szkół podstawowych wchodzących w skład dotychczasowych zespołów (szkoła podstawowa + gimnazjum) oraz szkół podstawowych do których zostało włączone gimnazjum.
  • Dzisiejsze sześciolatki jako pierwsze będą w pełni realizować nową podstawę programową dla klas 1-3, a to właśnie nowe podstawy programowe budzą najwięcej emocji jako zbyt trudne. Tu warto postawić pytanie: czy problemem polskiej oświaty nie są w ogóle zbyt szczegółowe podstawy programowe o zbyt szerokim zakresie? „Oficjalna” edukacja zabiera dzieciom dużo czasu, niewiele miejsca zostawiając na rozwój własny.
  • Nadal będą korzystać z darmowych podręczników, ale innych niż elementarz, z którego dziś korzystają dzieci w klasach 1-3. Do wyboru nauczyciela będzie kilka podręczników finansowanych przez MEN, które są obecnie w trakcie opracowywania.
  • Pod opieką swojego wychowawcy pozostaną do końca „etapu edukacyjnego”. Pierwszy etap edukacji kończy się po klasie trzeciej. Podczas rozmów o reformie pojawiały się głosy, że uczniowie klas 1-3 mogliby zostać pod opieką wychowawcy również w klasie czwartej, ale w aktach prawnych wprowadzających reformę brak jednoznacznych regulacji w tym temacie.
  • Na zakończenie szkoły napiszą egzamin ósmoklasisty z polskiego, matematyki, języka obcego i jednego wybranego przedmiotu.
  • Po zakończeniu edukacji podstawowej wybiorą: czteroletnie liceum, pięcioletnie technikum lub zupełnie nową szkołę branżową – nową jak dotąd tylko z nazwy, bo dotychczas niewiele o niej wiadomo.


Uczniowie szkół podstawowych zostaną w nich do ósmej klasy  

Dzieci ukończą ośmioletnią szkołę podstawową, ale z nowym programem zetkną się w różnych klasach, w zależności od tego, na jakim etapie kształcenia podstawowego obecnie się znajdują. 



  • Będą mogły uczęszczać do oddziałów dwujęzycznych (MEN zezwolił na tworzenie klas dwujęzycznych od klasy VII w miejsce klas dwujęzycznych w gimnazjach). Jak zauważa Jan Zięba w praktyce proces może być skomplikowany: „tworzenie klas dwujęzycznych w gimnazjach  było stosunkowo proste, bo tworzyło się je od pierwszej klasy. W ośmioletnich podstawówkach stworzenie takiej klasy często będzie się musiało łączyć z organizacją nowego oddziału lub przenoszeniem, mieszaniem dzieci między oddziałami.”  
  • W ich planie lekcji pojawią się nowe przedmioty. Zamiast przyrody: chemia, biologia, geografia i fizyka. W miejsce historii i społeczeństwa – historia i WOS. 
  • Na zakończenie nauki w podstawówce napiszą egzamin ósmoklasisty testujący znajomość z polskiego, matematyki, języka obcego i jednego wybranego przedmiotu.
  • W budynku dotychczasowej szkoły wcale nie muszą spędzić ośmiu lat. Aby szybciej napełnić szkoły podstawowe powstające z przekształcenia gimnazjum, wójt, burmistrz, prezydent miasta może zdecydować o przenosinach oddziału klasy III do nowej szkoły, w której będzie on kontynuował naukę od klasy IV. Na jakich zasadach takie przenosiny miałyby się odbywać? Zdaniem Jana Zięby w przypadku klas IV przenoszone mogą być tylko całe oddziały (nie dzieci ze względu na miejsce zamieszkania). Ewentualne przenosiny dotyczyć będą uczniów kształcących się obecnie w klasach IV – VI w latach szkolnych 2017/2018 – 2021, 2022. Uczniowie ci mogą zostać przeniesieni do szkoły podstawowej, powstałej z przekształcenia gimnazjum po ukończeniu klasy VI.
  • Uczniowie, którzy ukończyli już klasę VI szkoły podstawowej na wniosek rodziców mogą zostać przeniesieni  do klasy VII przez dyrektora publicznej szkoły podstawowej powstałej z przekształcenia gimnazjum.
  • Po zakończeniu edukacji podstawowej wybiorą: czteroletnie liceum, pięcioletnie technikum lub szkołę branżową.  



Uczniowie gimnazjów, techników i liceów – ostatnie roczniki „starego” systemu 

Jednym z najbardziej zauważalnych skutków reformy jest wygaszenie gimnazjów, aż do całkowitej ich likwidacji. Obecni gimnazjaliści po ukończeniu szkoły wybiorą trzyletnie liceum, czteroletnie technikum lub szkołę branżową. 



  • Aktualni gimnazjaliści, którzy wybierają się do liceum do matury będą realizować naukę wedle „starego” modelu. Na zakończenie szkoły przystąpią do egzaminu gimnazjalnego. 
  • Młodzież obecnie kształcąca się w I klasie gimnazjum w razie nieuzyskania promocji do następnej klasy trafi do zreformowanej szkoły podstawowej, w której zetknie się z innym programem nauczania, niż ten realizowany w gimnazjum.
  • Gimnazjaliści wybierający się do technikum zrealizują swój dotychczasowy czteroletni program. Edukację zakończą egzaminem maturalnym. 
  • Gimnazjaliści, którzy zdecydują się na kształcenie zawodowe trafią do nowych szkół branżowych: I stopnia zakończoną egzaminem kwalifikacji zawodowej  i II stopnia zwieńczoną egzaminem maturalnym. Programy nauczania dla szkół branżowych są jeszcze w opracowaniu. 
  • Aktualni uczniowie liceów i techników jako ostatnie roczniki ukończą nauczanie wedle „starego modelu” – w swoich szkołach spędzą odpowiednio: 3 i 4 lata, a edukację zakończą egzaminem maturalnym w dotychczasowej formie. 



xNapisz do autora Polub nas na Facebooku Obserwuj nas na Google+

Tagi

Komentarze

Dodaj komentarz:

Twój nick:  
Wyślij

Jako rodzic uważam, że gimnazja przyniosły więcej szkody niż pożytku. Ciągnęłam podstawówkę w PRL-u ale matma to była matma, geografia geografia, nie było żadnego mieszania mat fiz itd. Historia była chronologiczna. Od starożytności po czasy obecne /tamtych lat/ i nikomu to nie przeszkadzało. Muzyka? żadne granie na fletach, z którego córka znajomej ma pałę w gimnazjum. bo nie umie grać na flecie. Plastyka? Nie musiałam być artystką, malowałam jak potrafiłam. Dzieci nawet te które miały trudności w nauce zdawały z klasy do klasy, ale nie były przepychane. Po prostu nikt nie robił z nich profesorów od pierwszej klasy jak to jest teraz. Chciało mi się chodzić do szkoły. Skończyłam studia i stwierdzam, że teraz razem pójdę z moim pierwszoklasistą do szkoły, bo nic mu nie pomogę, muszę się uczyć od nowa z nim. Matury obecnej bym nie zdała. A jeszcze język. Moj maluszek trzy letni idzie do przedszkola od wrzesnia, ciesze się bo od kwietnia mówi płynniej a myśleliśmy, że czeka nas wizyta u logopedy, albo że nie słyszy, bo mówił tylko parę słow a resztę po swojemu. Cieszę się i obawiam się, że angielski w przedszkolu mu namiesza. Ogląda bajkę i woła raz dwa tri, raz dwa tri. Czy to dobrze, że będzie język obcy tak wcześnie. Starszy nie chce czytać, bo uważa że ksiązki o królewnach są głupie. Czyta za to instrukcje budowy maszyny, ale kto to zrozumie. Na pewno nie pani w pierwszej klasie która każe mu ambitnie przeczytać jakąś lekturę. Boję się co to będzie. Ja matka boję się obecnej edukacji.

xmama 7 i 3, 2017-06-28 21:02:38

Ja jestem za nową reformą. Rząd Tuska \"wsadził\" 6 latki do klas pierwszych, zrywa przedszkolaki o 6 rano do oddziałów przedszkolnych, żeby starsze dzieci mogły przyjść do nagrzanej szkoły na zmianę popołudniową. Fatalne podreczniki w klasach 1-3 (tutaj temat rzeka). Ktoś pisze \" Do \"nowych\" przedmiotów w podstawówkach trzeba stworzyć pracownie i zakupić kosztowne pomoce (chemia, fizyka, geografia, biologia. WOS\" ... prawda jest taka,że może byc najlepsza pracownia ale jak nauczyciel będzie do niczego to niewiele nauczy mimo super sprzętu. Samorządy stać na wiele, niech tylko dobrze dzieli. Myślę, że warto skupić się tu na nauczycielach, którzy parcują na dawno utartych schematach (mimo zmieniającej się podstawie programowej). Trzeba ich szkolić i \"douczać\" albo zwalniać i zatrudniać nowych, \"świeżych\", którym się chce pracować, rozwijać,....

xm.jak, 2017-03-16 07:41:42

Dobra zmiana. Jestem zadowolona z likwidacji gimnazjum oraz rozpoczęcia nauki przez dzieci 7 letnie!

xMama, 2017-03-15 14:42:51

Mam dwójkę dzieci, które skończy gimnazjum z wynikami bardzo dobrymi, trzecie dziecko również bardzo dobrze się uczy w szkole podstawowej (Vkl). Przez te lata obcowania z gimnazjami uważam , że zmiana jest bardzo dobra, ci którzy zaprzeczają , nie mają chyba zbytnio pojęcia co dzieje się z dziećmi , które przechodzą z podstawówek. Woda sodowa uderza do głowy, mają poczucie, że wkraczają w dorosłe życie, chcą na nowo zaistnieć, zupełni zmienia się ich podejście do życia. Gimnazjom, zdecydowanie mówię NIE!, mimo, że nie nie miałam tych problemów ze swoimi chłopcami.

xwabe., 2017-03-15 12:14:47

Brak chaosu w szkole, ratujcie się sami przed głupotą.

xTp, 2017-03-14 10:45:11

Nawet pomoglo wiem jakie zmiany s

xJulia.d, 2017-03-13 18:38:21

NIE DLA CHAOSU W SZKOLE! Ratujmy nasze dzieci przed tą nieudolną, nieprzemyślaną reformą!

xaga, 2017-03-13 12:19:33

Reforma przygotowana na kolanie przez bandę nieudaczników. I tylko dzieci żal. Najlepsza jest wypowiedź poniżej \'bardzo dobra reforma\' - propaganda identyczna jak ta wyśmiewana w filmach Barei. Kochana Pani Kurator pochodząca z Ukochanego Rządu- czy nie stać Pani na zatrudnienie kogoś kto będzie umiał pisać peany pochwalne na rzecz reformy na poziomie kumatego gimnazjalisty? \"Reforma jak Rząd jest bardzo dobra\" :D

xMama, 2017-03-13 11:44:45

Tak jak kłamała i okradała (np. dzika reprywatyzacja w Warszawie) rządząca przez 8 lat PO i nadal oszukuje, manipuluje częścią niemyślących Polaków, wciskając kłamstewka o średniowieczu i ciemnogrodzie, to już przekracza wszelkie granice i to za nasze pieniądze. Weźcie się lepiej do rzetelnej i uczciwej pracy, a nie atakujcie dobrych reform prospołecznych w tym także oświaty. Odcięci od profitów władzy krzyczą i opluwają wszystko, bez wstydu i przy braku wartości, tych w których zostaliśmy wychowani zarówno w domu jak i w dobrej polskiej szkole.

xPolak, 2017-03-13 10:38:11

Bardzo dobra reforma = lepiej wykształcone pokolenie = brak manipulacji narodem = polepszenie się sytuacji kraju. Reforma jak Rząd jest bardzo dobra. Nareszcie poczucie naszej godności narodowej, a nie \"poddaństwa\" wiodącym krajom unijnym.

xbardzo dobra reforma, 2017-03-13 08:54:34

Nie można zostawić jak jest, żeby nie robić chaosu? Gimbusy będą musiały chodzić rok dłużej. btw ilustracja dla szkoły średniej zawiera błąd

xkrisu, 2017-03-12 18:32:41

Andrzej Duda się nie uda!-głosi przysłowie, zresztą trafne

xkolesodkoleji, 2017-03-11 19:24:49

Jak to mówią ,, żeby było jak było'' komuno wróć, partia która w wszystkim cofa Polskę do średniowiecza i ciemnogrodu to dlaczego nie w szkolnictwie , pis kłamał , kłamie i kłamać będzie oto polityka pis -u

xJa, 2017-03-11 16:27:59

Ciemnym ludem łatwiej rządzić. Takie motto towarzyszy wszystkim reformom edukacji od 1999 roku. To kolejna odsłona. W PRL władza pozwoliła wykształcić ludzi, więc władza została przez tych ludzi obalona. Teraz żadna kolejna władza tego błędu nie popełni. A miłośnikom PiSu przypominam, że oni ( wtedy jako PC) razem z AWS głosowali za wprowadzeniem tej fatalnej reformy z 1999 roku. Warto to wiedzieć, żeby się nie kompromitować.

xNiki, 2017-03-10 20:20:22

Reforma = gorzej wykształcone pokolenie = możliwość manipulacji narodem = pogorszenie się sytuacji kraju. Reforma jak i rząd są do niczego...

x#złareforma, 2017-03-10 13:04:13

Zarówno cofnięcie 6 - latków do przedszkoli jak i 8 - letnia szkoła podstawowa to najlepsze co mogło nas spotkać, nie mówiąc już o cofnięciu wieku emerytalnego. Jestem bardzo zadowolony i nareszcie odczuwam stabilizację, w przeciwieństwie do poprzednich złych i antyspołecznych rządów PO. Nareszcie Rząd pomyślał o zwykłych Polakach. Brawo !

xnikt, 2017-03-10 12:10:46

To jest beznadziejny pomysł! Jestem w 1 gimnazjum i mam mieć 1 rok dłużej nauki przez naszego kochanego prezydenta Andrzeja Dudy!

xKKamil, 2017-03-09 21:54:12

Jako mama obecnego ucznia klasy 3 s.p. i uczennicy kl.1 gim. jestem przeciw tej chorej reformie.Nikt nie pamięta o wrzuconych do edukacji sześciolatkach , którzy cały czas gonią swoich siedmiolenich kolegów.Przejście do kl.4 rewelacja już to przerabiałam , rodzic musi nauczyć dziecko jak się uczyć.

xeda, 2017-03-09 20:18:52

Bardzo sie ciesze z tej reformy... obecnie jestem w 6 klasie szkoly podstawowej i szczeraze mowiac nie moge sie doczekac 7 i 8 klasy. Jestem ciekawa jak to bedzie mowiac ze sie jest w 7 albo 8 klasie podstawowki.... Bardzo tez sie ciesze z tego wzgledu, ze zaoszczedze pieniazkow i sobie kupie jakies faqjne ciuchy.. wkoncu beda darmowe podreczniki. Sa tego plusy i minusy: PLUSY - zaoszczedzimy MINUSY - ktos kto lubi robic notatki w podreczniku to juz nie bedzie mogl, bo podreczniki trzeba bedzie oddac. Ale i tak mysle ze ta reforma dobbrze wplynie na dizsiejsza mlodziez... Pozdrawiam

xktos5568, 2017-03-09 15:34:23

Nareszcie powrót do normalności w 8 letniej szkole podstawowej, a nie naśladownictwa niektórych krajów europejskich z 6 - latkami i gimnazjami. mamy swoje wieloletnie sprawdzone wzorce i to dobrze, że wracają do szkół.

xktoś, 2017-03-09 10:36:57

Nauczyciele od wielu lat 9 czyli od wprowadzenia darmowych podręczników borykają się z brakiem ich znajomości we wstępnym etapie ich wprowadzania więc są do tego pryzwyczajeni. Dobry nauczyciel sobie z tym poradzi a zły to choćby dostał pięć lat wcześniej wszystko podane na tacy i tak będzie miał problem.

xhaja, 2017-03-09 10:29:13

Konieczność zrobienia reformy jest ogromna, ale nie w takim tempie. Ten bubel narobi więcej szkód niż pożytku. Niespójne podstawy programowe, które nie dają takiej swobody nauczycielowi (jak głosi MEN) i niezgodność z prawem są karygodne. Uczeń obecnej 1 klasy gimnazjum, który nie otrzyma promocji, ląduje w szkole podstawowej, której JEST JUŻ ABSOLWENTEM. Ma już świadectwo ukończenia szkoły podstawowej i będzie musiał do niej wrócić na dwa lata?! Będzie "wskakiwał" do innej podstawy programowej niż ta, której się uczył. Obecni uczniowie klasy III szkoły podstawowej (sześciolatki). Szły według bardzo łagodnej podstawy (m.in. zakres liczenia do 100, bez działań pisemnych,...). Od września mają "wskoczyć" w podstawę, którą dopiero zaczną uczyć się od września pierwszaki. W tej podstawie uczeń kończący klasę III musi umieć np. wykonywać działania w zakresie 1000, działania pisemne. To tylko takie małe przykłady "niedopatrzeń" ministerialnych.

xmmm, 2017-03-09 07:00:52

Szczerze, ta reforma jest nieprzemyślana. Dlaczego? Po pierwsze- skąd PiS weźmie fundusze na przemeblowanie szkół? Już i tak budżet państwa jest... ograniczony przez 500+. Po drugie- jeszcze nie wiem jak oni chcą to zrobić ale jeżeli uczniowie klasy pierwszej i ósmej będą chodzili razem do szkoły to... to BARDZO źle. Dlaczego? bo w 8 klasie to już uczniowie palą, przeklinają, obrażają itd dlatego trzymanie 6-7 latków z uczniami mającymi 14-15 lat pod jednym dachem jest złym pomysłem. Po trzecie- uczniowie którzy są teraz w klasach 4-6 to roczniki stracone. Dlaczego? Sami się domyślcie. Po czwarte- podstawa programowa jest... w porównaniu do gimnazjalnej gorsza. Również podręczniki, będzie w nich mniej ciekawostek jakiś opisów itd ale będzie więcej: dat wkuwania itd. Więc pod względem nauki ta reforma leży Po piąte- Pisaliście że większość rodziców powiedziała że ta reforma jest dobra... za przeproszeniem gówno prawda. Chyba że ankietowani przez was rodzice byli PiS owcami oglądającymi TVPiS. Gdybyście pytali się ludzi nie mających wypranego mózgu otrzymalibyście zupełnie inne odpowiedzi. Po szóste- ta reforma nie ma najmniejszego sensu. To tak jakby ktoś na miejscu dobrze funkcjonującej autostrady wybudowałby szosówkę. Ok to koniec mojej wiadomości. Mam nadzieję że PiS pójdzie po rozum do głowy i anuluje tą ustawę bo jest w 100% bezsensowna .

xwilczy, 2017-03-08 22:04:18

porąbało was NIE DLA CHAOSU W SZKOLE!

xnie, 2017-03-08 15:43:49

Kolejna bezsensowna reforma. Ośmioklasowa podstawówka w nowej odsłonie nie będzie taka, jak była 20 lat temu. Teraz będzie więcej humanistyki. Liczba godzin z matmy i fizyki została dość znacznie zredukowana (o 1/3). Na to miejsce weszła religia i wf. Będzie tak samo beznadziejnie, jak teraz albo jeszcze gorzej. Dobrze, że moje dzieci są już dorosłe :)

xnn, 2017-03-08 15:35:38

Myślę że z tą 8 klasą to dobry pomysł

xPaula, 2017-03-07 09:05:03

W powyższym tekście brakuje wielu bardzo istotnych informacji. Przede wszystkim o tym, że zdezorientowani nauczyciele, którzy jeszcze dobrze nie znają nowej podstawy programowej i nie mogą zapoznać się z podręcznikami (bo ich jeszcze nie ma), będą gorzej przygotowani do rozpoczęcia roku szkolnego. Część z nich od lat nie pracowała ze starszymi rocznikami, więc trudniejsza będzie także praca wychowawcza. Do "nowych" przedmiotów w podstawówkach trzeba stworzyć pracownie i zakupić kosztowne pomoce (chemia, fizyka, geografia, biologia. WOS), które z pewnością nie będą na miejscu już 1 września, co utrudni naukę. Do bibliotek zakupić nowe lektury. W zakresie metod nauczania będzie bez zmian lub gorzej, bo nie ma czasu ani pieniędzy na szkolenia w tym zakresie. Nie ma też systemu "odsiewania" nauczycieli, których jedyną metodą nauczania jest wciąż pisanie kredą na tablicy i zlecanie uczniom cichego przepisywania. Po drugie, w szkołach podstawowych mieszczących się w budynkach, które obecnie są wykorzystywane w 100% (tzn. podczas porannych lekcji nie ma tam żadnej wolnej sali) nauka będzie odbywała się na dwie lub więcej zmian, nie wszystkie lekcje wuefu będą na sali gimnastycznej lub będzie tam panowało większe zagęszczenie. Będzie tłok w stołówce i niektóre przerwy będą musiały być wydłużone, aby wszystkie dzieci mogły zjeść obiad. Dodatkowo - tłok w szatniach, toaletach i na korytarzach, zmniejszenie bezpieczeństwa. Pozostawienie dwóch dodatkowych roczników w szkole mojego dziecka liczącej obecnie 600 uczniów nie będzie niezauważalne (+200 dzieci). Oczywiście dotyczy to szkół, które nie będą miały utworzonej filii w innym budynku i jeśli nie nastąpi zmiana obwodu (skutkująca przenosinami części klas lub uczniów do innej szkoły). Z kolei w małych wiejskich szkołach liczących czasem tylko jeden oddział w każdym roczniku część nauczycieli przedmiotowców będzie tylko rzadkimi gośćmi (na początku przy jednej VII klasie będą po dwie godziny dla biologa, chemika, fizyka, geografa, nauczyciela drugiego języka), bo będą musieli objeżdżać kilka takich szkół. Czy znajdą się chętni do takiej objazdowej pracy? Czy może skończy się na tym, że biologii, geografii i chemii będzie uczyła np. pani od przyrody, do nauczania której uprawnienia zrobiła rok wcześniej na studiach podyplomowych, a oprócz tego uczy jeszcze matematyki i wuefu? A niemieckiego pani od angielskiego, która niemiecki miała w szkole średniej i coś tam jeszcze pamięta...? Jaka to będzie jakość kształcenia? Obecne klasy IV, V I VI będą uczone wg dwóch różnych podstaw programowych i w ich nauce nie będzie ciągłości i logicznego następstwa, Np. z historii po "przerobieniu" XX wieku uczniowie wrócą do Kongresu Wiedeńskiego, a ominą ważne kwestie ze starożytności, którą obecnie realizuje się w IV klasie w ramach 1 godziny tygodniowo (po reformie starożytność będzie w programie V klasy, 2 godz./tyg.). Wejdą w VII klasie od środka w program geografii i biologii, wcześniej ucząc się przyrody. Dojdą zatem liczne problemy organizacyjne i programowe, a pozostaną te nasze - rodzicielskie - dotychczasowe. Ciężkie tornistry, dużo zadań domowych (będzie ich jeszcze więcej, bo przybywa przedmiotów), domowe "rycie na pamięć" encyklopedycznej wiedzy dostępnej w tych czasach jednym kliknięciem (widać to w nowej podstawie programowej). Liczne klasy (mojego dziecka liczy ponad 25 osób), lekcje w ciasnych salach polegające na przepisywaniu z tablicy i prośby nauczycieli "proszę przećwiczyć to z dziećmi w domu, bo ja nie zdążę w czasie lekcji każdego wziąć do tablicy". Brak łagodnego przejścia z nauczania zintegrowanego do przedmiotowego - po 3 latach zadanek domowych w ćwiczonkach czwartoklasiści nie potrafią uczyć się z podręcznika, robić notatek, planować odrabiania pracy domowej z kilku przedmiotów, przygotowywać się systematycznie do sprawdzianów z obszerniejszego materiału - a tego się od nich wymaga.. Tego trzeba ich uczyć w domu.

xmama_ewwa, 2017-03-06 21:35:50

Napisz do autora

×
Podaj temat wiadomości
Podaj prawidłowy adres email
Wpisz treść wiadomości
Dziękujemy. Twoja wiadomość została wysłana.
Anuluj × Wyślij
x x x